system.codedom #7

Pewnego wieczoru,

Za górami, za lasami, gdzie życie płynęło mlekiem i miodem, zył sobie pewien programista. Siedział i chciał narąbać drewna do kominka. Robił to nie pierwszy, nie drugi raz, nie nawet już trzeci. Wydawało mu się, że technikę rąbania drewna zna doskonale. Dzisiejszego wieczoru jednak los chciał by było inaczej, ciekawiej, bardziej wyzywająco. Tak tak, siekiera jakby nie leżała w ręku a powietrze jakby jakieś takie gęstsze.

Godzina 1.30 programista bierze siekierę i chcę na bazie dobrze mu znanego web.deploya wrzucić swoją wydmuszkę na przedprodukcyjny serwer w celu popchnięcia cudownego projektu do przodu.

Niestety to co ujrzał po wykonaniu deploy’a było następujące:

Programista wzruszył ramionami, gdyż widział ten ekran nie pierwszy i nie ostatni raz w swoim życiu. Pomyślał to pewnie dostęp do App_Data, już to kiedyś widziałem… Programista wszedł w file Explorer na serwerze i pomyślnie przyznał uprawnienia do zapisu na danym folderze dla aplikacji.

Programista nigdy się nie podaje…

Push pull, run away, bammm. Znowu to samo. No dobrze programista nigdy się nie podaje. Przeglądając web.config’a trafiłem na uchwyt do bazy danych, której to na serwerze nie było i nie będzie. Bo ja nie lubie baz danych a już na pewno nie MSSQL + EF. Dla takiego laika jak ja, to niepotrzebna armata z której nigdy nie wystrzelę. A jeśli miałbym używać jakiejś bazy danych to na pewno machnął bym SQL.Lite lub LiteDb. 

Usunąwszy z web.config’a uchwyty do bazy danych i takie tam, push pull i deploy. Niestety siekiera okazała się za ciężka a noc za krótka. Znów zobaczyłem piękne kilka linijek i tyle…

Wchodzę na serwer przeglądam dziennik błędów taka magiczna zakładka, która zawsze była u mnie pusta. Tym razem jednak były tam jakieś magiczne wpisy, których zupełnie nie rozumiałem. A wyglądały tak:

Oczywiście nic mi to nie mówiło, najwidoczniej nie umiem czytać po angielsku.

Next Day

Następnego ranka na pełnej… mocy głowie pomysłów. Uruchomiłem szybko moduł elmaha do logowania błędów. Zazwyczaj ten krok pomagał mi ustalić co jest nie tak. Tym razem niestety nie pomógł a ekran mojadomena/webioElmah.xad poakzywał nic poza web.error…

Wtedy powiedziałem sobie dobra, nie umiem kodować wyłączam komputer i idę do roboty, ale jednak nie coś we mnie postanowiło walczyć dalej.

Jak Don Kichot zacząłem walić na oślep czyli ciachać w kodzie co tylko się dało. Padło na nieznajomo mi wyglądającą linijkę w web.configu.

Push pull run.away. Działa.

Nie no serio !?

Chciałbym jeszcze z rozumieć co tak naprawdę było tutaj głównym powodem tego problemu, ale chyba rozgryzanie zostawię sobie na inny dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *